Szczegóły opinii dodanej przez czega
Poznań cechuje dość duża ilość zieleni, wkomponowanej pomiędzy miejską architekturę. Spacerując po mieście, jest bardzo łatwo, trafić na skwer lub park z ławkami, na których można odpocząć, w cieniu drzewa - widząc dookoła kwiaty a nawet dekoracyjne rzeźby parkowe. Ponieważ prawie każdy poznański park ma jakąś swoją rzeźbę. Zielone Ogródki to był pierwszy miejski park, założony w XIX wieku, na skromnej powierzchni, tylko około 8500 metrów kwadratowych. Pamiętam go jako miejsce niezbyt urodziwe, kilka drzewek, prosta sadzawka ze zwykle nieczynnymi, bardzo mało wyszukanymi, fontannami i parę ławeczek. Szczęśliwie dla miasta i tego miejsca, powstała społeczna inicjatywa - co w Poznaniu bardzo częste - aby temu miejscu nadać nowe oblicze a także nową nazwę i patrona. Poznań pamięta, postać profesora Zakrzewskiego, rektora Uniwersytetu Ekonomicznego, wybitnego ekonomistę ale także społecznika i chyba najbardziej kompetentnego znawcę dziejów miasta i jego mieszkańców. Napisał kilka, fascynujących książek o starym, dawnym Poznaniu, opisując jego architekturę, społeczeństwo, kulturę i gospodarkę oraz mieszkańców, wśród których wielu było jego przyjaciółmi lub znajomymi, do których sam należałem i z wielkim sentymentem wspominam Profesora bo był to rewelacyjny człowiek a nie tylko świetny uczony. Zielone Ogródki otrzymały do swojej nazwy dodatek: im.Zbigniewa Zakrzewskiego. Projektanci nowego wyglądu tego miejsca, dokonali prawdziwego cudu - stało się ono uroczym zakątkiem miasta. Przechodząc chce się tam wejść, siąść na ławce i popatrzeć na interesującą w kształcie sadzawkę ze stojącymi na jej brzegu, brązowymi rzeźbami. Autorem rzeźb jest Norbert Sarnecki - absolwent Poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Rzeźby przedstawiają postać starszego mężczyzny z teczką u nóg i parasolem, wyciągającego rękę aby sprawdzić - czy jeszcze pada, następną rzeźbą jest wiotka postać dziewczynki w delikatnej sukience letniej, wysuniętą nóżką, dotykająca wody, aby sprawdzić jej temperaturę. Trzecią postacią jest chłopiec z psem. Wszystkie rzeźby są zwrócone ku centrum sadzawki - tworząc piękną kompozycyjną jedność i spójność. Całości dopełniają pergole i zieleń. Artysta, który na nowo zaprojektował Zielone Ogródki, stworzył niebanalne artystyczne dzieło, warte odwiedzania. Siedząc sobie w tym miejscu na ławeczce, odczuwam spokój i relaks a spoglądając na rzeźbę starszego mężczyzny, wspomnieniami przywołuję - zupełnie nie podobną do niej - znajomą mi postać, profesora Zakrzewskiego, wysokiego, szczupłego, energicznie kroczącego poznańskimi ulicami, zawsze mocno zajętego i zainteresowanego, ale ogromnie sympatycznego i przemiłego człowieka.
Zielone Ogródki im Zbigniewa Zakrzewskiego10
Oceny
-
Łatwość dotarcia do celu
-
Trzeba zobaczyć/ przeżyć
-
Architektura
-
Różnorodność roślinności
-
Wartość wypoczynku
-
Zwiedzając Poznań, warto wybrać to miejsce na chwilę odpoczynku.